za powstałe krzywdy...?
Przede wszystkim dlatego, że rzeczywiste źródło istotniejszych ziemskich problemów, leży w zupełnie innym miejscu. A wobec tego, że ich rozwiązanie potrzebuje - wręcz przeciwnie - odpowiedniego współdziałania, toteż uprzedzanie się do innych narodów jest zachowaniem absolutnie zgubnym. Dzieje się tak, ponieważ zasadniczo Waszymi prawdziwymi wrogami, nie są inne państwa same w sobie, lecz wyłącznie sterująca nimi ELITA BOGACZY, która - w imię interesów własnych - na bieżąco wykorzystuje je tylko jako narzędzia i parawany. Zatem nie ma również większego znaczenia z jakich krajów pochodzą oni sami, czy też jakie - bezpośrednio bądź pośrednio - reprezentują, ponieważ generalnie ich postępowaniem nie kierują względy narodowościowe, tylko żądza władzy i posiadania. Tak więc, w ogólności istotne jest tylko to, że są nieprzyzwoicie bogaci i mają na wszystko wpływy.
Najwyżsi ziemscy dyktatorzy - dzięki wykształconym przez siebie mechanizmom - bez większych problemów potrafią wpływać sobie na rządy... rządy na system, a system na obywateli. I tak, obywatele idą bić się z innymi obywatelami, po czym jeden naród patrzy krzywo na drugi, nie wiedząc, że wróg znajduje się w zupełnie innym miejscu. Ich wspólny wróg. Wobec tego, że sama wojna - w jakimkolwiek znaczeniu - jest zazwyczaj widoczna gołym okiem, podczas gdy prawdziwe jej przyczyny pozostają tu z natury rzeczy głęboko ukryte, toteż społeczeństwo ziemskie zdążyło sztucznie skonfliktować się i uprzedzić do siebie w wielu różnych konfiguracjach. Tym bardziej, że przecież cały proceder był jeszcze na bieżąco wspomagany m. in. przez wewnętrzne formy podstępnego dzielenia ludzi, przejawiane różnymi fałszywymi - a w tym oczywiście, zamkniętymi - poglądami, wierzeniami, nurtami, wzorcami, i tym podobnymi rzeczami... W normalnych warunkach analogicznego stanu cywilizacyjnego, człowiek zasadniczo nie miałby podstaw myśleć... ani o wywoływaniu wojen, ani o rozpowszechnianiu terroryzmu, ani o bezkompromisowym wyzysku. Tym bardziej też, żadna oficjalna władza nie myślałaby o tym, gdyby nie była właśnie uzależniona od sfer wyższych, a więc przede wszystkim od ich wpływów, m. in. zbudowanych tu na bazie przywłaszczonych sobie źródeł energii i ustanowionego dyktatu pieniężnego. Jednakże dopóki istnieją wielcy bogacze, dotąd będą starać się panować nad światem, ponieważ gdyby spoczęli na laurach - przestając kontrolować sytuację - to wnet właśnie nastałaby uczciwa władza, które by ich tego bogactwa pozbawiła. M. in. dlatego też, elity poprzez pokolenia budowały sobie zabezpieczenia osiągniętej pozycji. W tym czasie wykreowały więc, różne pomocne - kontrolująco-sterujące - konstrukcje i tak wydatnie namieszały w głowach ziemskiej społeczności, że ta nie potrafi teraz właśnie - poza zgodnym uczestnictwem w nieświadomej służbie dla intrygantów - zupełnie ze sobą współpracować. I dzisiaj zamiast wziąć się wreszcie za złoczyńców i odciąć ich od niewolących sterów, uparcie utrzymuje stany nieporozumienia i samodzielnie pogarsza swoje położenie. Generalnie zatem, jeśli w dowolnych okolicznościach będziecie bezpośrednio winili za coś inny kraj - np. na polu historii, polityki, gospodarki, czy może sportu - tym samym w gruncie rzeczy będziecie wspomagali rządzące elity i swoją służalczą sytuację. Dziś zapewne nawet trudno byłoby znaleźć państwo, któremu nie można by przypisać jakiś niegodnych praktyk, zatem najlepiej po prostu przykładnie spojrzeć na swoje i wreszcie zrozumieć, że to tylko wierzchni pozór. Prawdziwi winowajcy bowiem - połączeni bogactwem, żądzą władzy i przewodnim egoizmem - znajdują się na znacznie wyższych szczeblach władczej drabiny niż państwowe rządy czy prezydentury. Oni po prostu tworzą tajną, ponadnarodową lożę planetarną, z której to - od dawien dawna - manipulują światem. Wobec tego, że swoje zamysły zwykli forsować pod fałszywymi pretekstami, toteż na medialnym pierwszym planie - kontrolowanym przez nich samych - możecie zobaczyć tylko właśnie maskę prawdziwej rzeczywistości. Prawdę można jednak dostrzec w skutkach ich działania. W upowszechnionej głupocie, masowym ubóstwie, niesprawiedliwości i śmierci. Śmierci nie tylko człowieka, lecz praktycznie całej planety... Najwyższa więc pora, aby to dostrzec i zacząć uszczuplać grono nieświadomych udziałowców tego procederu. Czas postarać się zrozumieć innych i szukać z nimi porozumienia... W ogóle wystarczy przecież, że przy każdej sposobności - czy to na polu prywatnym, publicznym, czy też międzynarodowym - będziecie starali się wskazywać wszystkim prawdziwego wroga, a zrobicie wreszcie jakiś rzeczywisty krok ku normalności! W przeciwnym razie niestety, pozostaniecie poplecznikami panującego tyrana i patologicznych ziemskich realiów. Do tego jednak też nie zapominajcie, że znajomość tej wiedzy, wiąże się z określonym stanem świadomości, a zatem w ogólności z jeszcze większą odpowiedzialnością. Tym bardziej więc, chyba warto pokusić się wreszcie o odpowiednie wnioski...?! Wersja: 1,0 www.przekaz-specjalny.dl.pl www.bezprawie.dl.pl www.bezprawie.xt.pl Strona PRAWDY o sądownictwie i systemie |